Początek wojny w Ukrainie dla wielu organizacji oznaczał działanie „tu i teraz” – szybkie decyzje, reagowanie na bieżące potrzeby i często brak systemowych rozwiązań. Z czasem jednak pojedyncze doświadczenia zaczęły układać się w szerszy obraz. W rozmowie z Anną Marią Szymkowiak, prezeską Fundacji Akceptacja, przyglądamy się tej drodze – od indywidualnych działań pomocowych do świadomego włączenia się w system współpracy, jaki tworzy Sieć Mapuj Pomoc.


Kiedy i w jakich okolicznościach Fundacja Akceptacja dołączyła do Sieci Mapuj Pomoc?
Nie pamiętam dokładnego momentu, ale to było na pewno na początku wojny w Ukrainie. To był taki czas, kiedy wszyscy czegoś szukali – albo ktoś szukał nas – organizacji, które niosą pomoc. Ja trafiłam na Mapuj Pomoc, dzięki różnym grupom i informacjom od nich. Zarejestrowałam się wtedy na portalu, opisałam swoje działania oraz czym zajmuje się Fundacja Akceptacja. Ale tak naprawdę… to była rejestracja „pro forma”. Nie uczestniczyłam wtedy aktywnie w działaniach sieci. Jeśli ktoś się do mnie zgłaszał, odpowiadałam indywidualnie, dzieląc się doświadczeniem głównie z obszaru pomocy medycznej, którą prowadziliśmy. Realnie do sieci włączyłam się dopiero później – podczas konferencji w Gdańsku, w czerwcu 2025 roku. Było to wydarzenie poświęcone odporności społecznej. ączyło wątki systemowe, doświadczenia z pierwszych lat wojny w Ukrainie, refleksje po kryzysach lokalnych (w tym powodzi), a także perspektywę wykorzystania środków unijnych na budowanie odporności.
Wtedy pierwszy raz rozmawiałam bezpośrednio z przedstawicielką Mapuj Pomoc, była to Monika (przyp. red.: Monika Miłowska, Prezeska Zarządu Fundacji To Proste, Przewodnicząca Biura Sieci Mapuj Pomoc). Po naszej rozmowie zaktualizowałam informacje o mojej organizacji, uzupełniłam profil Fundacji i zapisałam się do newslettera. Dzięki temu zaczęłam regularnie dostawać informacje o życiu sieci. I to był moment, kiedy faktycznie dołączyłam aktywnie do Sieci. Wcześniej byłam takim „wolnym elektronem”. Dzięki zarejestrowaniu i włączeniu we wspólne działania – czuję że włączyłam się w ważny i mający przełożenie system pomocy dla różnorodnych doświadczających kryzysu społeczności.
Co sprawiło, że Twoja fundacja zaangażowała się aktywnie w życie Sieci?
Zdecydowanie był to temat odporności społecznej. Integratorem stała się wspomniana konferencja w Gdańsku w 2025 r. To w tych okolicznościach zaczęłam układać sobie w głowie różne rzeczy, które wcześniej były tylko doświadczeniem.
Chaos pierwszych miesięcy wojny, działania na granicy, to, co działo się później, także po powodzi – wszystko zaczęło mi się łączyć. Pamiętam też prezentację jednego z raportów zawierającego wnioski z powodzi oraz pokaz emocjonalnego filmu relacjonującego działania pomocowe i nagle zobaczyłam, że to, czego doświadczyłam, nie jest tylko moją historią. Że również moje doświadczenia z niesienia wsparcia odzwierciedlają większy problem – problem systemowy. I chyba wtedy zrozumiałam, że chcę być częścią tego procesu, a nie tylko działać „u siebie”. Mapuj Pomoc okazało się znakomitą przestrzenią ku temu.
W jakie działania angażujecie się w ramach Sieci?
Punktem wyjścia jest dla mnie pomoc medyczna oraz działania ratownicze niesione zarówno na co dzień, jak i w kryzysie. To są obszary, który mieliśmy bardzo dobrze rozpracowane – zarówno od strony praktycznej, jak i prawnej. Naturalnie więc weszłam w obszar zarządzania kryzysowego, bo to był element, który najbardziej pasował do tego, czym się zajmujemy. To, co było dla mnie dużym odkryciem, to fakt, że pomoc medyczna w kryzysie nie jest „oddzielnym bytem”. Podczas naszych spotkań, np. w Lądku-Zdroju we wrześniu 2025 r., słuchając osób działających lokalnie, zobaczyłam, że wszystko się łączy: magazynowanie leków, ich transport, dystrybucja, logistyka. Wcześniej patrzyłam na to bardziej jednostkowo,myśląc że ten jeden obszar opieki medycznej stanowi moją odpowiedzialność. Dzięki sieci zobaczyłam, że wszystko się przenika i uzupełnia, że moja wiedza może być użyteczna w wielu innych obszarach – komunikacji, wolontariacie, logistyce. I to było – i nadal jest dla mnie bardzo cenne.
Poznaj misję Sieci Mapuj Pomoc: https://mapujpomoc.pl/o-sieci/


Co dla Ciebie jest najważniejsze w byciu częścią Sieci?
Z jednej strony wiedza i możliwość weryfikowania swoich założeń. Mam swoje doświadczenia, swoje pomysły, ale dopiero w rozmowie z innymi widzę, czy to ma sens w szerszym kontekście. Mogę konfrontować swoje myślenie z praktykami – z osobami, które działają w terenie, w innych miejscach, w innych warunkach.
Z drugiej strony – relacje. Poznaję ludzi, których w normalnym trybie bym nie poznała. Dzięki Sieci uczestniczyłam np. w konferencji, która odbyła się w kwietniu 2025 r. w Przemyślu. Dotyczyła ona współpracy samorządów i NGO oraz wykorzystania środków unijnych na poziomie lokalnym i szczerze mówiąc, gdyby nie Sieć to nie wiem, jak inaczej miałabym się tam znaleźć. Wyniesione stamtąd doświadczenie, spotkanie ludzi z pogranicza i poznanie ich perspektywy, bardzo poszerzyło mój sposób patrzenia na wiele obszarów.
Bycie w Sieci w moim poczuciu daje organizacjom dużą wiarygodność. To jest bardzo ważne! We wszelkich spotkaniach, wydarzeniach Sieci uczestniczę jako przedstawicielka Fundacji Akceptacja. Czasem to są krótkie wystąpienia, czasem po prostu uczestnictwo w wydarzeniu, czasem możliwość rozmowy z konkretnym przedstawicielem administracji. To bardzo buduje obraz organizacji. Ktoś może później zobaczyć, że byłam w Senacie, że brałam udział w spotkaniach, że działam. I wie, że nie jestem osobą „znikąd”. To naprawdę ma znaczenie – zwłaszcza kiedy zaczynasz budować relacje z instytucjami. Według mnie to ogromna wartość bycia w Sieci Mapuj Pomoc.
Czym zajmuje się Fundacja Akceptacja?
Fundacja została powołana przez osoby transpłciowe – z myślą o wsparciu tej społeczności i budowaniu pozytywnego obrazu poprzez działanie. Od początku zależało mi na tym, żeby nie zamykać się tylko w jednym temacie, żeby działać szerzej – wspierać różne grupy zagrożone wykluczeniem.
Pierwsza pomoc pojawiła się trochę przypadkiem. Ale jak to często bywa – przypadek wyznacza kierunek. Dziś prowadzimy podmiot leczniczy w Poznaniu. Realizujemy programy profilaktyki zdrowia, szkolenia z pierwszej pomocy, kursy kwalifikowanej pierwszej pomocy. Zajmujemy się także transportem medycznym oraz zabezpieczeniami ratowniczymi podczas różnych wydarzeń w województwie wielkopolskim, ale także na terenie całego kraju. Działamy jako przedsiębiorstwo społeczne – część działań realizujemy nieodpłatnie dla osób, którym jest trudniej, a część jako usługi, które pozwalają nam utrzymać stabilność.
Jaką współpracę możecie realizować z innymi organizacjami z Sieci?
Nasza praca w dużym stopniu opiera się na części, nazwijmy to, praktycznej. Możemy prowadzić szkolenia: od podstawowych kursów pierwszej pomocy po kwalifikowaną pierwszą pomoc. Mamy też specjalne programy dla osób pracujących z osobami z niepełnosprawnościami.
Równie ważna jest dla nas wymiana doświadczeń. Mamy konkretne doświadczenie – jesteśmy jedną z niewielu organizacji, które mają własne karetki. Jesteśmy też jedyną organizacją w Polsce, która ma doświadczenie pracy jako koroner miejski. To są aspekty, które w sytuacjach kryzysowych się pojawiają – choć mało kto o nich mówi. My możemy pokazać, jak to wygląda w praktyce.
Czy Wasze działania obejmują też dzieci i młodzież?
Tak, oczywiście. Uczymy dzieci pierwszej pomocy w szkołach, na wydarzeniach, pokazujemy sprzęt ratowniczy. Prowadzimy też programy profilaktyki uzależnień. Nasi ratownicy chodzą w miejsca, gdzie pojawia się młodzież i nawiązują dialog. W rozmowach tych nie mówimy jednak, że coś jest złe ponieważ oni to słyszą cały czas. Mówimy: co zrobić, jeśli coś się wydarzy, jak pomóc drugiej osobie. To działa dużo lepiej.
Jak dziś patrzysz na obecność Fundacji w Sieci Mapuj Pomoc?
Widzę Sieć jako przestrzeń, która pozwala zobaczyć działania pomocowe w znacznie szerszym kontekście – nie tylko z perspektywy jednej organizacji czy jednego obszaru, ale całego systemu współpracy między organizacjami, samorządami i instytucjami. A kiedy zaczynasz rozumieć system, to zaczynasz też widzieć, gdzie możesz coś zmienić. Dzięki temu moja obecność w Mapuj Pomoc nie ogranicza się tylko do udziału w spotkaniach, ale przekłada się na konkretne działania i decyzje – zarówno w pracy naszej fundacji, jak i w szerszym kontekście współpracy między organizacjami.
Rozmawiała: Karolina Chojka-Bartoszko
Poznaj organizacje Członkowskie: https://mapujpomoc.pl/czlonkowie-i-partnerzy-sieci/
